Featured Categories

Powrót Kinga

Porcupine Bank, Atlantic Ocean

– Hej Kris !

– Marek ?! Co Ty tu chłopie robisz ? Nie widziałem Cię całe miesiące !

– Wpadłem pomóc kumplowi zresetować jego małżeństwo. Chodź na jednego to pogadamy.

Po chwili siedzieliśmy przy stoliku, a zamówienie na pierwszą setkę powędrowało do baru. Marek rozsiadł się wygodnie. Był chyba najmłodszym znanym mi emerytem w kraju. Pracował wcześniej  w policji, ale swoją karierę zawodową zakończył na długo przed 40-tką. 

  Widzisz Kris, miałem kiedyś podwładnego chłopaka, którego zapoznałem z moją dobrą kumpelą. Dogadali się wkrótce i ostatecznie  się ochajtali. Wielka miłość chłopie. Niestety wpadł pod pantofel. Monika zaczęła go krótko trzymać. Przestała się liczyć z jego zdaniem. Koleżanki, zakupy, imprezki i dyskoteki stały się wkrótce ważniejsze od niego i tak dalej. Chłopak zaczął cierpieć. Stał się strasznie zazdrosny i wybuchowy.  Trwało to dobre kilka lat. A  musisz wiedzieć, że w pracy to był twardziel jakich mało. Koledzy nazywali go ”Przech…em”. Dobry policjant, twardy, ale  w domu kompletna dupa. Monika trzymała go  krótko, jak na smyczy , zaczęły się nieporozumienia i facet zaczął mi się skarżyć. Powiedziałem mu, że znam sposób, może nieco drastyczny i odrobinę kosztowny, ale skuteczny. Tak był zdesperowany, że zgodził się na wszystko i poprosił o pomoc.

– I co wymyśliłeś ? 

– Poszliśmy do baru. Kazałem mu wypić szklankę whisky. Sam też nie odmówiłem. Resztę płynu kazałem mu polać po sobie tak, żeby cuchnął alkoholem na odległość i poszliśmy już późną nocą do jego domu. Poprosił mnie, żebym poszedł  razem z nim dla dodania odwagi. Uzgodniliśmy, że na czas trwania akcji miałem się schować gdzieś z boku. 

– Chyba nie namawiałeś go do rękoczynów !?

– Nie na początku. 

– Co to znaczy ”nie na początku” !? Chciałeś namówić go, żeby spałował żonę !? Chłopie !!!

– Nie! No coś Ty ! Czasy Ci się pomyliły, czy co?

– Kazałem mu po prostu przywalić z całej siły z kopa w drzwi i to na tyle mocno, żeby wyleciały z zawiasami i framugą i jeszcze najlepiej, żeby się  trochę tynku posypało.

– Nie !

– No tak. Dramat musiał być. Po czym kazałem mu poczekać, aż jego żona wyleci z sypialni przestraszona pytając co się stało. I wtedy on miał wyrzec tylko dwa słowa: ” King wrócił !”

– I co zrobił to !?

– Zrobił. Ja go ostrzegłem zresztą, że Monika i mnie zaszła za skórę tak, że  jak on tego nie zrobi, to ja jej wrzepię ze trzy klapsy w dupę od kolegi. Wolał więc zrobić to sam.

– I co pomogło ?!

– Pomogło. Pomogło. Dzisiaj zadzwonił do mnie , że jego żona zrobiła mu śniadanko i przymilała się jak sikorka. Nawet nie musiał klapsów dawać.

Kelnerka przyniosła alkohol i wypiliśmy po głębszym. Pomyślałem sobie, że też znam podobną sytuację i na samą myśl o tym, że mógłbym odsprzedać patent Marka, aż mi się ciepło w żołądku zrobiło. 

– Nie powiesz mi jednak, że gdyby zaniemówił, to wlepiłbyś klapsy Twojej kumpeli?

– I tu się mylisz.Wlepiłbym. Jak cholera bym wlepił, bo już sobie naprawdę za dużo pozwalała. Tylko pamiętaj, że w takim wypadku musisz zrobić to pierwszy, a dopiero póżniej on. 

– Dlaczego ?

– Bo jak facet się zawaha, to jest dupa.  Musisz wtedy przejąć inicjatywę. Wejść zdecydowanym krokiem, przełożyć dziewczynę przez kolano, zdjąć delikatnie majteczki, o ile je nosi i wlepić na gołe pośladki ze dwa, trzy klapsy tak, żeby aż łzy popłynęły ciurkiem z oczu i dopiero wtedy powiedzieć kumplowi, żeby poprawił. I tak uderzy nieszczerze, później zacznie całować przepraszająco, a na końcu i tak zwali winę na Ciebie. A co ? Chcesz odkupić ode mnie patent ?

– Pomyślę nad tym, bo rzeczywiście chodzi mi coś po głowie. Na zdrowie !

– Na zdrowie. 

Kiedy opróżniałem kieliszek pojawiły mi się przed oczami białe jak śnieg pośladki mojej kumpeli, na które spada karząca ręka sprawiedliwości. Uśmiechnąłem się mimo woli.

Powrót Kinga. Trzeba to zapamiętać. 

Leave a Reply

%d bloggers like this: