Featured Categories

Podróże w Czasie.

 Czyli Spotkanie z Huck-iem.

– Wychodzisz synku ? – głos Mamy zatrzymał mnie w drzwiach.

– Tak. Idę nad rzekę, Mamo.

– Uważaj na siebie i koniecznie wróć przed kolacją ! 

– Wrócę ! 

– Uff ! 

Mama na szczęście nie zauważyła, że ‘pożyczyłem’ z kuchennej szuflady małą siekierkę. Zawsze na mnie krzyczy, że bawię się nią, a kiedy Ona jej potrzebuje, to nie ma nikogo kto by ją naostrzył. Dzisiaj jednak jest mi ona absolutnie niezbędna do zbudowania mojej ‘kryjówki’ nad rzeką. Wędruję tam sam z plecakiem wypełnionym moimi ‘skarbami’. Schodzę do rzeki tuż koło mostu i powoli przedzieram się w wypatrzone przez siebie miejsce położone tuż nad wodą. Tu, od strony brzegu, wycinam maczetą szuwary by dotrzeć do drzew, które rosną w pobliżu wąskiej ścieżki prowadzącej na skróty, obok cmentarza, do Małpiego Gaju. Oczyszczam siekierą teren wokół wielkich pni. Po dłuższej chwili mam już coś w rodzaju naturalnego szałasu przylegającego do olbrzymiego drzewa, którego grube konary rozpościerają się szeroko nie tylko nad moją kryjówką, ale i nad dróżką, którą spacerują ludzie. Ukryty w gęstwinie zarośli, wdrapuję się niefrasobliwie na potężną odnogę, usadawiam się wygodnie i wyciągam z plecaka książkę, którą powoli otwieram na pierwszej stronie. Już wiem, że znowu spóźnię się na kolację….

                                                  *****

Piaszczysta droga opadała w kierunku olbrzymiej rzeki toczącej swoje brunatne wody nieśpiesznie w kierunku południowym. U jej brzegu zakotwiczona była tratwa na pokładzie której niewysoki, szczupły chłopiec klarował liny. Nie zauważył mnie zajęty pracą, toteż drgnął nieco przestraszony, kiedy nagle powiedziałem : 

– Nie widzę Jim-a, Huck . 

Podniósł niespokojnie głowę przyglądając się mojej osobie nieufnym wzrokiem przyłapanego na gorącym uczynku psotnika. 

– Poszedł do miasta, ale…….. kim pan jest ? 

– Przymknij oczy Huck i przypomnij sobie jak dawno temu zabrałeś mnie na daleką wyprawę tratwą, w dół Mississippi River. 

– Kris ?! To ty ? Naprawdę ty?  – Huck uniósł powieki i spojrzał  na mnie z niedowierzaniem,  jakby nie do końca ufał swoim własnym źrenicom.  

– Tak to ja, Huck. To naprawdę ja .

– Zmieniłeś się ! Stałeś się Dorosłym ! – w głosie chłopca zabrzmiało jakby coś w rodzaju wyrzutu. 

– Tak. Dorosłem. 

– Dlaczego ja się nie zmieniłem ? Dziwne !

– Przyleciałem do ciebie  z przyszłości, Huck. Z XXI wieku. Ja tam teraz żyję. 

W jego oczach błysnęło nagłe zainteresowanie. Przyjrzał mi się uważniej i po chwili rzekł:

– Co to znaczy przyleciałem ? Czym ? 

– Zaparkowałem tam za nasypem. To bardzo duża maszyna Huck. Chcesz ją zobaczyć ? 

– Jasne ! Poczekaj chwilę. Założę liny.

Po chwili wędrowaliśmy wąską, piaszczystą ścieżką pod górę. Na szerokiej, utwardzonej drodze zaparkowane stała Ona. Maszyna. Huck zamarł na chwilę w niedowierzaniu widząc jaka jest ogromna. Obszedł ją niepewnie dookoła, przyglądając się każdemu detalowi jej wypolerowanej powierzchni. W jego oczach i zachowaniu widać było ogromną ekscytację. Przyglądałem się mu z uśmiechem na twarzy. Nic a nic się nie zmienił ten, bodajże czy nie najsławniejszy chłopiec Ameryki. Jak już wcześniej zauważył Hemingway : bez ” Przygód Huck-a Finn-a” nie byłoby amerykańskiej literatury. 

Ja osobiście też uważałem, że nikt nie zrozumie Ameryki, kto chociażby raz się nie wybrał z tym małym smykiem w wielką Przygodę tratwą. Ja odbyłem ją conajmniej kilka razy.

– To dzisiejszy wóz do przewozu towarów Huck. Można nim  zabrać nawet 140 000 funtów.

– Nie ! Niemożliwe ! Żaden koń by tego nie uciągnął ! Bujasz ! 

– Nie Huck, nie bujam. A ciągnie go nie jeden lecz 600 koni. Mechanicznych. Wszystkie mieszczą się  o tu, pod maską. To się nazywa silnik. Pije ropę. To jego pokarm 

Pokazałem mu silnik,  zbiorniki i całą resztę. Był zafascynowany. Biegał jak szalony. Ciekawy był  bardzo , ile ‘napoju’ zużywa te 600 koni.

– Dużo i niedużo Huck. Popatrz na tę butelkę. To litr płynu. To wystarczy, żeby przewieźć cały ten towar na ponad milę. Dokładnie dwa kilometry. I tylko litr płynu. 

Już nie słuchał, bo zaciekawiły go inne rzeczy. Zrozumiałem patrząc na jego umorusaną buzię.  Pokazałem oczami drzwi i rzekłem : 

– Wskakujesz ? 

Po chwili siedział już za kierownicą i oglądał wszystkie zegary. Obejrzał się do tyłu lustrując zaintrygowanym wzrokiem mój sleeper. 

– Tu mieszkasz ? – zapytał.

– Tak. Jak jestem w pracy. Potem wracam do domu. 

– Masz rodzinę ?  – w jego głosie zabrzmiało jakby zdziwienie.

– Tak  – odparłem lekko rozbawiony.

– Żonę ? Dzieci ?  –  czuć było wyraźne rozczarowanie.

– Tak. Dwie dziewczynki. 

– Dziewczyny !

– Co złego z dziewczynami Huck ?

– One są nudne. Stroją się tylko i boją się wszystkiego ! They are chicken !

– Tak myślisz Huck ? Podaj mi proszę tę białą tabliczkę. Coś ci pokażę.

Podał mi tablet.  Włączyłem go dotykając świetlistych ikon to tu , to tam, przesuwając palcem poszczególne obrazki. Przyglądał mi się zafascynowany. W końcu znalazłem to, czego szukałem i podałem mu to cudowne urządzenie. Tę szklaną kulę XXI-go wieku. Spojrzał na zdjęcie i rzekł tylko : ” Wow !”

– To Aneta, Huck.  Jeździ daleko na Północy. W górach Skandynawii.  Zobacz na te ogromne skały i te wąskie drogi. Przyjrzyj się olbrzymim, stromym fiordom. Ciężka sprawa, co ? Uważasz , że Ona jest ‘chicken’ ? 

– No nie – powiedział z ociąganiem Huck.

–  Przesuń dalej – powiedziałem pokazując mu palcem kierunek. Przesuwał obrazki jak zahipnotyzowany. Po chwili zatrzymał się. 

– Co to jest ? 

–  Śmigło od wielkiego wiatraka. W moich czasach wiatraki zamieniają siłę wiatru na energię elektryczną, Huck. Zobacz jakie jest ogromne. Jego długość to prawie 200 stóp. Przewozi je inna dziewczyna, Iwona. Czy Ona też jest chicken ? 

Huck nie odpowiedział, bo już przesuwał palcem kolejne obrazki. Po chwili popatrzył na mnie i zapytał się : 

– Dlaczego One to robią ? 

– Nie wiem Huck. W moich czasach dziewczyny robią to samo co faceci, ale dlaczego, tego ci już nie powiem. Musiałbyś się Ich spytać.

Huck zatrzymał się nad jednym ze zdjęć i po chwili rzekł :

 – Fajny pies. 

Popatrzyłem i dodałem : 

– I ładna dziewczyna, co Huck ?

– Trochę stara, ale pies fajny. 

– Stara powiadasz ?  – spojrzałem ponownie na zdjęcie.

– Hm…Każdy ma widzę swoje problemy…..  – pomyślałem.

– To co ? Nie powiesz mi dlaczego One jeżdżą tymi wielkimi….wozami. ?

– Powiedziałem ci już, że nie wiem. Poszukują czegoś w swoim życiu. Może Niezależności. Pewnie Przygody. Chłopaków. Nie wiem. Naprawdę nie wiem Huck.  Co prawda zdradzają trochę swoje motywy w nagłówkach. Zobacz: Dorota pisze, że ”warto żyć , a nie egzystować”. To dosyć mocne, nie uważasz ?

–  Luśka zaś pisze, że ”nie ważne czym, nie ważne jak, byleby z pasją”. Inna z kolei pisze , że uwielbia oglądać spadające gwiazdy. Aneta kocha swoją skandynawską Przygodę. Popatrz na Olę. Mówią o Niej: ”Dziewczyną z Zapałkami”. Niezłe te  zapałki co ? A tu panna Skowronek ! Hm…ciekawe, co Ona tam….. ćwierka?

– A twoja żona ? Czy też jeździ ?

– Teraz już nie, ale kiedyś jeździła. Razem ze mną. 

– Dlaczego ? Dlaczego jeździła ? 

– Huck ! Wydaje mi się, że każda dziewczyna marzy, aby w Jej życiu pojawił się ten jeden jedyny wymarzony chłopak. I rzeczywiście ! 

– One są inne niż my, ale wcale nie takie  ‘chicken’, jak myślisz. Nie chcą się bawić w wojnę i rzadko łażą po drzewach, ale zapewniam cię, że nawet jeśli nie chcą się bić, to lubią być ….zdobywane. No powiedz mi, czy lubisz się popisywać przed dziewczynami ?

Zaczerwienił się lekko.

– Sam widzisz. One się stroją dla nas, a my lubimy się popisywać. I teraz pomyśl. Jak już zdobędziesz tą swoją wymarzoną dziewczynę, to czy naprawdę myślisz, że to taki ‘chicken’?  Ona wtedy gotowa jest przeżyć Przygodę razem z tobą. I wcale nie jest taka strachliwa jak myślisz. Wręcz przeciwnie. Gotowa jest pójść za swoim Rycerzem na koniec świata. I niczego się wtedy nie obawia. Musi uwierzyć tylko, że jest Tą Jedną Jedyną i całym twoim światem, Huck ! 

– I dlatego twoja żona poszła z tobą jeździć ?

– Tak myślę. Dziewczyny potrafią być bardzo dzielne Huck 

– No, ale te co tu jeżdżą są przecież same, bez chłopaków ?

– Tak, to wygląda. To bardzo niezależne dziewczyny. Niektóre pewnie mają chłopaków. Tylko, że popatrz tutaj. Wyjąłem tablet z jego rąk i odnalazłem krótki film. Pokazałem mu go, a on patrzył i aż się zaczerwienił ze złości. 

Po chwili rzekł : 

– Dlaczego oni na to pozwolili ?! 

– W moich czasach kastrują facetów Huck. Moralnie. Powiedz sam. Pozwoliłbyś, żeby Twoją dziewczynę zaatakował jakiś łobuz, a Ty byś stał obok, jak ci faceci w Niemczech ?

– Nigdy ! Biłbym się z tamtymi ! Dopiero bym im pokazał !

– I słusznie Huck ! Tak powinien zachować się chłopak- mężczyzna ! Właśnie po to mamy w naszej naturze łażenie po drzewach i guzy na głowie. To właśnie po to bijemy się na podwórkach. I właśnie po to poszukujemy wiecznie przygody, często narażając nasze życie. Dlatego też skaczemy przez płoty, przechodzimy przez głębokie rzeki, i pokonujemy niebezpieczne przeszkody. Wspinamy się po linach. Skaczemy z okna. Spadamy. Wstajemy, ocieramy się i szukamy ponownie …….guza. To ‘coś’ Huck jest w nas. Jest częścią naszej natury chłopaka. 

– Czyli ……..to wszystko jest OK ?

– Jak najbardziej Huck ! Dzięki temu uczymy się twardości, charakteru, czy  odporności na ból. Te przygody uczą nas honoru, poszanowania. I dlatego wtedy stajemy bez wahania w obronie naszych Dziewczyn, ale nie tylko. Bijemy się o nasz Kraj, nasze Rodziny. Walczymy za innych nie pozwalając krzywdzić słabszych. To właśnie z takich Huckleberrych Finn-ów i Tomków Sawyerów wyrastają przyszli żołnierze i mężowie. I dlatego ty MUSIAŁEŚ popłynąć w  dół Mississippi ! Musiałeś przeżyć tę przygodę. I dlatego ja TEŻ musiałem popłynąć z Tobą. JaTEŻ MUSIAŁEM to przeżyć. 

– To dlaczego Wdowa tego nie rozumie. I wszyscy Dorośli.  

– Nie wszyscy Huck ! Część z nas to rozumie. A Wdowa ? No cóż. Jest w końcu dziewczyną. Boi się o ciebie Huck, jak każda matka. Ale nawet ona rozumie, że każdy chłopak MUSI  spróbować Przygody, bo inaczej zostanie……wałachem. A każdej Dziewczynie podoba się raczej Mustang, niż wałach.

–  Jesteś inny Kris. Rozumiesz chłopaków. Nie zmieniłeś się. Więc powiedz mi dlaczego tamci tylko patrzyli jak zaczepiają ich dziewczyny ?

– Dlatego Huck, bo są już od dziecka karmieni kłamstwem. Niektórzy wierzą , że jak zamienią chłopcu pistolet na lalkę, albo spodnie na spódniczkę, to unikną wojen. I świat będzie lepszy. A potem przychodzi wróg i oni nie wiedzą co robić, bo ich okaleczono. To już nie są Mustangi, lecz posłuszne, pokorne Wałachy. 

– Może zresztą dlatego te Dziewczyny za kierownicą znudziły się kastratami i same wyszły poszukać tych rzadkich Rumaków, którym Wolność ciągle  dźwięczy w uszach i które nie pozwalają się okaleczać. Kto wie ? 

– Może, gdyby miały oparcie w swoich facetach, to by jeździły z Nimi , a nie ZA nimi. Dzisiaj pełno na świecie płaczliwych mięczaków. Zadufanych w sobie  ale ciągle, płaczliwych mięczaków ! To smutne Huck. 

– Ja się nie pozwolę okaleczyć Kris ! Będę się bił ! 

– I słusznie Huck. O wartości najwyższe trzeba się umieć bić. I warto się bić. A teraz szykuj się na przejażdżkę ! Dzisiaj pojedziesz ze mną ! Tratwa i Jim poczekają. Nie obawiaj się.

– Gdzie chcesz mnie zabrać Kris ?

– Pojedziemy nad Pólnocny Atlantyk, by spróbować ostryg, których sami sobie nazbieramy na plaży. Potem zjedziemy w dół , by pokłonić się Pani ze Zniczem u wrót Ameryki. Zobaczysz też wodospad tak ogromny, że huk spadającej wody ogłuszy cię i oszołomi. 

– Stamtąd pogonimy na południe, by mocząc nogi na drewnianym pomoście w Key West, podziwiać najpiękniejszy zachód słońca.  I pojedziemy też na Zachód. Zobaczysz wąwozy głębokie na kilometr i Wielki Kanion rzeki Kolorado. Zobaczysz buchające parą i wrzątkiem ogromne  gejzery Yellowstone i wielkie góry Skaliste. 

– Przemierzymy też olbrzymie prerie Ameryki oglądając stada bizonów, oraz rzucimy okiem na księżycowe krajobrazy Badlands. 

– Zobaczysz wykute w kamieniu ogromne głowy prezydentów i pomnik Crazy Horse wykuwany w skale przez Polaka. 

– Zobaczysz wielkie czerwone skały, u podnóża których koczują Indianie z plemienia Navajo. Posłuchamy ich opowieści.  

– Obejrzysz też wielkie drzewa i wysokie, szkierowe wybrzeża Pacyfiku o które rozbijają się z furią oceaniczne fale. Zobaczysz orki i foki nad Cieśniną Juan de Fuca . 

– I przejedziesz się ze mną po zamarzniętych jeziorach Północy w poszukiwaniu diamentów.  

–  Wskakuj !

– Przygoda czeka !

 

2 comments

  1. gme273Greg Ellis

    Interesting, the way you put answer, to your own question, If we look at Iwona’s Instagram Headings, we find the answers to your questions (Trucking,Freedom to travel,) To see the world and all it beauty on her own terms, Not to be controlled another person, To be in control of one’s Destiny.————————— I got my translation from Google translator, It would be much nicer to the translation from the author

    Reply

    1. Kris Rozycki

      Dear Greg,
      She certainly wants to see the world on her own terms, and she definitely doesn’t want to be controlled by another person.
      The question arises though: ”Can she do it?”
      We create virtual reality with the purpose of presenting to the general public noble image of us, fooling usually others and trying …..deceit ourselves …sometimes.
      We all want to be Heros, after all.
      Are we ?
      Is She ?

      Reply

Leave a Reply

%d bloggers like this: