Featured Categories

Korupcja a Notre Dame

( czyli Świat bez Zasad)

-Tato ! Jaką szansę ma moje pokolenie na przeżycie bez wojny ?

Spoglądam na moją pierworodną z miłością i …milczę. Milczę, bo moja córeczka nie chce dorastać. Chce pozostać na siłę dzieckiem. Szanuje ona bardzo ludzi dorosłych, bo tak ją wychowaliśmy, ale jest nimi, jest NAMI, głęboko rozczarowana. Zdradza swoim zachowaniem typowy syndrom Piotrusia Pana.

Broni się przed otaczającym ją mrocznym światem dorosłych hipokrytów. Światem bez zasad. Światem pozbawionym wszelkiej empatii do drugiego człowieka. Światem nienawiści, obłudy i zakłamania. Światem pełnym nie tylko Brutusów, ale i, co gorsza, Judaszy. Światem bez przyjaciół. Upadającym światem Okcydentu. Naszej pięknej Zachodniej Cywilizacji. I to ja mam jej w takiej chwili zdradzić, a raczej przypomnieć brutalną prawdę, że Piotruś Pan jest królem Neverland. Królem Nibylandii. Królestwa, które …nie istnieje i że, chcąc nie chcąc, wkroczy w ten świat i będzie musiała o niego walczyć. Będzie zmuszona walczyć.

– Tato !?

– Żadnej. Nie masz na to żadnej szansy. – odpowiadam zgodnie z moim głębokim wewnętrznym przeświadczeniem i filozofią życiową, że nawet najgorsza prawda najlepiej przygotowuje do życia. Nawet, a być może przede wszystkim, w TAKIM świecie. 

Moja córeczka kuli się jak od uderzenia, ale ja obejmuję ją swoimi ramionami i przytulam mocno do siebie. Milczymy. To nasz rytuał. Ona, to najgłębszy introwertyk jakiego kiedykolwiek spotkałem w swoim życiu. Dzisiejszą noc ma już z głowy. Będzie myślała do porannych godzin. Pójdzie do szkoły niewyspana.  Dlatego milczymy przytuleni. Czerpie moc ode mnie. Ładuje swoje ’akumulatory’. Śmiało. Posiadam jeszcze sporo mocy. Dla niej,  niewyczerpalne zasoby mocy.

Obok nas przemyka jej młodsza siostra. Nie przeszkadza nam. To mistyczny rytuał, którego moja młodsza nie pojmuje, ale wie, że nie należy go przerywać. Dwie różne istoty. Moja dwunastolatka konfrontuje świat … ’and don’t take shit from anybody’, podobnie jak jej ojciec. Ostatnio stanęła w obronie Przyjaźni. Podeszła do kilku terroryzujących jej przyjaciółkę osób i kazała im zaprzestać niegodziwej działalności. Wyobraziłem sobie szczupłą szóstoklasistkę stawiającą śmiało czoła kilku zarozumiałym koleżankom i paru cwanym chłopakom. Wygrała. Poczułem ogromną dumę. Jako ojciec. Jako człowiek. 

Żyjemy w świecie narastającej agresji. Wzrasta pogarda i nienawiść do drugiego Człowieka. Zaczynają zwyciężać niebezpieczne ideologie. Pod ich sztandarami gromadzą się od lat tłumy. To wyzwala kontrreakcję równie niebezpiecznych i przeciwstawnych im ideologii. W świecie medialnym i wirtualnym dochodzi coraz częściej do pojedynków, w których przeciwnicy zadają sobie na razie werbalne, jednak wyjątkowo brutalne ciosy stanowiące swoistą grę ’harcowników’ przed prawdziwą bitwą. Niestety jest to wojna domowa. Wojna w obrębie naszej upadającej Cywilizacji. Wojna pomiędzy zwolennikami postmodernistycznej, neomarksistowskiej wizji świata, a obrońcami wizji Człowieka, jako wolnego Suwerena posiadającego w sobie iskrę Transcendentu. Jest to straszliwa wojna domowa, w której nie będzie zwycięzców. Pomimo doświadczenia życiowego daję się okazjonalnie wciągnąć w te niebezpieczne harce. Może dlatego, że większość z nich wygrywam, co daje mi tanią satysfakcję, ale w tej wojnie wszyscy będziemy przegrani. Dlatego wycofałem ostatnio swoje dwa prowokacyjne teksty. Jako akt dobrej woli. Nic to oczywiście nie da. Zaciekłość ‘wroga’ nie zna granic. Nie zna litości. Nienawiść i chęć zemsty zniszczyła wszelkie inne uczucia.

Na zewnątrz gromadzą się już wrogowie naszej cywilizacji. Możemy krzyczeć do woli : ”Hannibal Ante Portas !” ( Hannibal u wrót bram ! ), ale obawiam się, że za późno. Koń Trojański został już wciągnięty w obręb murów naszej Cywilizacji. Troja płonie. Pozostaną tylko zgliszcza. Czy uda się nam ją odbudować ? Czy w świecie ”Róbta co chceta, z kim chceta” będzie to możliwe ?

Postmodernizm wprowadził relatywizm moralny jako objawioną religię. Zrujnował tym całe pokolenia młodych ludzi. Wprowadził w życie korupcję moralną na niesłychaną dotąd skalę. W moim, truckerskim świecie, miałem i mam tego przykłady na każdym kroku. 

Lata temu huragan Andrew zdewastował wybrzeże Florydy. Przywiozłem wtedy ogromne generatory prądu dla pozbawionej elektryczności miejscowości Homestead. W obliczu nieszczęścia zniesiono kontrole na drogach dla pojazdów niosących pomoc. Rozładowywano mnie na lotnisku w Miami za pomocą ….wojskowych helikopterów, które odlatywały od razu z urządzeniami w kierunku południowym. Oglądałem całe domy oderwane od fundamentów, pływające w Oceanie. I te zatrważające wieści. Oszustwa budowlane spowodowały dodatkowe straty. Nieuczciwi kontraktorzy-budowlańcy, żeby zaoszczędzić na cemencie wpychali puste galonowe plastikowe butelki po mleku w mury. Osłabiło to ich wytrzymałość. Korupcja.

Niemalże ćwierć wieku później, huragan Katrina przerwał tamy przeciwpowodziowe w Nowym Orleanie. Pochłonął 1836 istnień ludzkich oraz spowodował straty w wysokości $185 000 000 000. Tamy nie wytrzymały. Niektóre z nich były niedokończone, niektóre były osłabione. I znowu. Korupcja. Nieuczciwość. Prywata. 

Mamy tendencje do obwiniania sił Natury za to nieszczęście. Odwracamy wstydliwie głowy. Winnymi za to nieszczęście jesteśmy jednak my wszyscy. Żyjemy w fałszu, obłudzie i hipokryzji. Usprawiedliwiamy się gównoetyką i tworzymy gównoprawdę. Czujemy się z tym całkiem nieźle, aż ktoś nam zaświeci jedyną Prawdą w oczy. I wtedy…..huzia na niego. Odwracanie kota ogonem. Byle się dobrze czuć. Byle usprawiedliwić swoje łajdactwo. Zniszczyć Sprawiedliwego. Jeszcze dzisiaj ukrzyżują Tego, co rzucił Prawdę przeciw Światu. I…..umarł wyszydzany i poniżany.

Korupcja rujnuje, zabija i niszczy tkankę społeczną. Niszczy naszą cywilizację. Powtarzamy tę historię na okrągło. Na nic zdają się ostrzeżenia minionych pokoleń. Przestaliśmy je cenić. Odrzuciliśmy ich mądrość. A przecież ten przekaz/ostrzeżenie mamy zapisany od tysięcy lat. Brak poszanowania praw i jego konsekwencje ( wygnanie z Raju). Zawiść i jej konsekwencje ( morderstwo Kaina na Ablu). Arogancja i zarozumiałość ludzkości ( Wieża Babel). Konsekwencją jest oczywiście nic innego jak Potop. Anihilacja cywilizacji. I zaczynamy od nowa. Yet again ! Te księgi pisali przecież ludzie dawnych czasów. Już wtedy wiedzieli, że naruszenie pewnych praw źle się kończy. Dzisiaj są one traktowane jako bajeczki dla dzieci, a przecież opowiadają one z niebywałą przenikliwością sekwencje wzrostu, dobrobytu i upadku cywilizacji…

Powstaje społeczeństwo oparte na autorytecie. Rośnie w siłę na bazie pewnych praw. Wraz z potęgą ekonomiczną rodzi się dekadencja. Razem z nią podważane są i ostatecznie padają odwieczne prawa. Rodzi się korupcja zarówno ta finansowa, jak i ta moralna. Podwaliny społeczności się chwieją i ostatecznie ….padają. Rzym jest tu tylko czołowym przykładem.

Podziały społeczne rodzą pogardę i nienawiść, a ta rodzi …śmierć. Prezydent Narutowicz przed wojną. Prezydent Kaczyński po wojnie. Podziały sprawiają, że duże grupy, całkiem porządnych na co dzień ludzi, zapisują się pod jakąś kolejną demoniczną ideologię. Ta rodzi liderów, którzy zapewniają, że TYLKO oni mają lekarstwo na problemy. Mussolini we Włoszech, Hitler w Niemczech, Mao w Chinach. Stalin w Rosji. Szukają winnych. I znajdują… Giną miliony. Dzisiaj neomarksistowskie, postmodernistyczne hordy terroryzują obywateli swoją JEDYNIE SŁUSZNĄ ideologią, która ma nam, biednym i opresjonowanym ludziom zapewnić Raj na ziemi. Nie zapewni. To oczywisty fałsz. Miliony istnień ludzkich pogrzebanych w Archipelagu Gułag, zamordowanych w Katyniu, czy w Chinach tego dowodzą, ale nowe pokolenie wyznawców Marksa nie przyjmuje tego do świadomości. Im się uda. Oni wiedzą lepiej. To rodzi reakcję. Narodowcy, neofaszyści i inni ideolodzy znowuż JEDYNIE SŁUSZNEJ ideologii zwierają szeregi by stawić czoła tamtej JEDYNIE SŁUSZNEJ… Idzie oszaleć.  

Zwolennicy chrześcijańskiej wizji powiadają, że jako wierzący są lepsi od tamtych. Naprawdę ? Co to znaczy, że jesteś wierzący ? Mógłbyś to drogi Katoliku sprecyzować ? 

Aha ! Chcesz mi powiedzieć, że wierzysz w Jezusa Chrystusa. Rozumiem ! Czyli postępujesz według Jego nauki, prawda ? Nie ? Aha ! Modyfikujesz Jego nauczanie, bo takie ..nieżyciowe ? 

– Gówno wiara ! – odpowiadam flegmatycznie. 

Byłem kiedyś ateistą. Z tamtego okresu pochodzi moja fascynacja Starym Testamentem. Uwielbiałem jego historie. Bóg Ojciec to taki Starszy Pan z temperamentem ! Podpaść mu, to  murowane problemy ! Jak oni się tam wszyscy naparzali ! Na lewo, na prawo i jeszcze z czoła ! Każdy Western to pikuś w porównaniu do Biblii ! Tam dopiero odchodzą prawdziwe pojedynki! 

Tylko zaraz,  zaraz ! 

W Księdze Rodzaju ktoś ’wyciąga’ z Chaosu Świat za pomocą Słowa ! I uznaje go za Dobry. Hmm… A co mamy w Ewangelii św. Jana ? ” Na początku było Słowo ….” 

Chrystus był Logosem- Słowem. Oto i macie swoją prawdę drodzy ‘Wierzący’ ! 

Logos– Słowo- Prawda. Oto wasz i wszystkich innych Chrystus. Ten, który z Chaosu czyni Świat ( który jest Dobry) za pomocą Słowa-Prawdy. 

Gówno mnie obchodzi w co wierzył Soso ( Stalin). Gówno mnie obchodzi ’głęboka’ wiara Adolfa. To co uczynili, czyli jak ’odegrali’ swoją wiarę mnie obchodzi. Fuck’em all z ich wewnętrzną wiarą ! Pieprzyć ich wszystkich właśnie dlatego, że ’odegrali’ w Realu prawdziwe ludobójstwo !

W Wielki Piątek wszechobecna Korupcja ukrzyżowała Sprawiedliwego. Krzyczeli wszyscy: Ukrzyżować ! Ukrzyżować ! 

I kazali sobie wypuścić Barabasza, bo pięknie gadał i dużo obiecywał ! 

Nawet Rzymianin Poncjusz Piłat umył ręce od krwi tego Niewinnego. 

Jak myślicie ? Czy  nie dlatego może krzyczeli,  że ‘podpowiadał’ im, że zanim wyjmiesz źdźbło z oka Brata, wyjmij najpierw belkę z własnego ?

Czy może dlatego, że głosił :  Aby wasza mowa była Tak. Tak. Nie. Nie. Wszystko inne jest mową diabła.

 Nie wiemy dlaczego.  Sokratetycy giną zawsze powszechnie znienawidzeni. Tłum nigdy nie wybacza prawdy. Sokratesa też otruli, bo głosił Prawdę. Nie gównoprawdę. Prawdę.

Relatywiści powiadają, że i Twoja prawda jest dobra i moja prawda nie gorsza. Buddyści im przytakują. Wszyscy się cieszą. Zapraszam zatem na samolot, zbudowany wg. mojej Prawdy, ale tylko swoich zwolenników, a im każę wsiadać w samolot zbudowany przez ”ich” prawdę. Zapada niezręczne  milczenie. Wszyscy chcą oczywiście skorzystać z mojego samolotu. Każdy się waha i patrzy nieufnie na produkt relatywistycznej prawdy. Śmiało. Lećcie nawet do …nieba w waszym gównosamolocie zbudowanym na bazie gównoprawdy. 

– Śmiało- powiadam.

 Skoro wszystko ma taką samą wartość, to i wasz gównosamolot gdzieś doleci…. Milczą cwaniaki jedne ! I nikt nie wsiada. Wzruszam ramionami. Taka to z nimi dyskusja.

Dzisiaj nie ma jeszcze Stalinów i Hitlerów na naszym podwórku. Jeszcze nie doszli do władzy. Biją się gdzieś na dole o to, który z nich lepszy. 

Jeden z nich głosi, że wie jak uratować amerykańską truckerkę od zagłady. Zbiera wiernych wyznawców-siepaczy. Za niedługo kupi im pewnie brunatne koszule i pały bejsbolowe. Na razie likwidują nielubiane strony fejsbukowe, terroryzują i oczerniają innych w środowisku. Tłum już groźnie warczy. Chciwie słucha Wodza. 

– Pójdziemy z Tobą ! Prowadź nas ! – krzyczą. 

A przecież to normalni kierowcy. Zwykli, prości ludzie pracujący ciężko na swoje rodziny. Nie wiedzą zapewne, że gdyby przenieść ich w lata 30-te ubiegłego wieku, to 99% z nich poparłoby….Hitlera ! 99 na 100 ! Ktoś może mi zarzucić, że ‘kto jak kto, ale ja bym go nie poparł !’ Być może. Nie jestem oczywiście jakimś jasnowidzem, żeby akurat Ciebie wskazać palcem, ale wiem, że 99 na 100 poparłoby tego drania. Tak mówią statystyki i fakty historyczne. Drzemie w nas wszystkich Bestia. W każdym z nas. We mnie też. I w Tobie. Nie daj jej obudzić w sobie tandetną ideologią. 

Jesteś Człowiekiem ! Wolnym Suwerenem. Masz prawo powiedzieć:  Nie ! Zajrzyj w głąb swojej duszy. Sumienie jest starsze od Rozumu. Kiedy kładziesz się wieczorem do łóżka, to bez zbędnej analizy wiesz, czy postąpiłeś dobrze, czy źle tego dnia. Po prostu wiesz. 

To nie płomienie spaliły katedrę Notre Dame w Paryżu. To korupcja moralna Francji ją spaliła. Od lutego 2019 roku spłonęło ponad dziesięć kościołów katolickich, a w pierwszy dzień Wielkiego Tygodnia spłonął i ten symbol Chrześcijaństwa. Nie zaprószył tego ognia jakiś tępy robotnik. Podpaliła ją pochodnia wszechobecnej korupcji moralnej tego państwa. Państwa, w którym w ostatnich tylko latach zbudowano 30 tysięcy meczetów. 

Witaj Wielki Kalifacie Francji !

P.S

2 comments

  1. Andrzej Tercjak

    Niestety. Na Świecie nie dzieje się dobrze, a będzie jeszcze gorzej, tylko za wszelką cenę stara się to ukryć. Przykładem na to jak szybko i nagle historia może się powtórzyć jest choćby to co wydarzyło się w Derry, w Irlandii gdzie została wczoraj zastrzelona 29 letnia dziennikarka która relacjonowała zamieszki związane z obchodami podpisania Porozumienia Wielkopiątkowego. Mimo wszystko składam serdeczne życzenia z okazji Świąt Wielkiej Nocy. Pozdrawiam z Lubelszczyzny.

    Reply

    1. Kris Rozycki

      Dziękuję i wzajemnie.
      Ja również pochodzę z lubelszczyzny (Biłgoraj).
      Kris

      Reply

Leave a Reply

%d bloggers like this: